O odmrożeniach, porażeniach słońcem i piorunem

Najczęściej odmrażają się uszy, nos, ręce, a u kobiet, jeśli nie noszą ciepłej bielizny, także podudzia. Odmrożenia dzielimy na trzy stopnie, tak samo jak oparzenia.

Odmrożenia pierwszego stopnia łatwo poznać po zaczerwienieniu skóry z odcieniem sinawym. Kolor siny pochodzi stąd, że niska temperatura powoduje porażenie żył, a w następstwie porażenia upośledzenie żylnego obiegu krwi.

Odmrożenia drugiego stopnia można poznać po powstawaniu podobnych, jak przy oparzeniu, pęcherzy wypełnionych galaretowanym płynem. Swędzenie i pieczenie skóry jest objawem porażenia tkanek.

Odmrożenie trzeciego stopnia poznaje się po dokuczliwym bólu, pieczeniu i obrzmieniu odmrożonego miejsca. Ciężkie odmrożenie powoduje martwicę tkanek.

Odmrożenia pierwszego stopnia leczymy smarując uszkodzone części maścią borną, kamforową lub inną nie drażniącą.

Leczenie odmrożeń drugiego i trzeciego stopnia jest bardzo trudne, zwłaszcza jeśli obejmuje większą powierzchnię ciała. W takich wypadkach należy tylko stopniowo rozgrzać chorego podając mu do picia herbatę, kawę lub mleko. Odmrożone miejsca owinąć czystą gazą lub płótnem, po czym ciepło odziać chorego i przewieźć do szpitala.

W wypadku zamarznięcia należy przenieść człowieka do mieszkania, umieścić go najpierw w chłodnej izbie, rozebrać do naga i natrzeć ciało śniegiem lub zimną wodą. Dopiero po takim zabiegu można izbę stopniowo nagrzewać, a do nacierań użyć cieplejszej wody.

Porażenia słoneczne

Latem w czasie pracy w polu lub na uroczystościach odbywających się pod odkrytym niebem często zdarzają się wypadki porażenia słonecznego.

Pierwszym objawem porażenia słonecznego jest ból i zawrót głowy, pragnienie, zaczerwienie twarzy oraz osłabienie.

Przy ciężkich porażeniach chory jest zamroczony lub nawet nieprzytomny, twarz jest bardzo czerwona, skóra sucha i gorąca. Czasem występują drgawki, wymioty, porażony bredzi i niepokoi się. Przekonał się o tym właściciel serwis.

W wypadkach porażenia słonecznego należy ułożyć chorego w cieniu w pozycji półsiedzącej lub przenieść do mieszkania, porozpinać lub zdjąć ciepłe rzeczy, ściągnąć obuwie i zapewnić dopływ powietrza. Na głowę kładziemy zimny okład z wody lub lodu owiniętego w ręcznik lub serwetę.

Zimne ręce i nogi rozcieramy, żeby ułatwić krążenie krwi. Jeśli chory może połykać, dajemy mu zimną wodę do picia. Mogą przy tym być aż nadto wrażliwe szyjki zębowe, pomimo ich zdrowego stanu potwierdza nam gabinet stomatologiczny w Szczecinku.

Jeżeli chory marznie i ma dreszcze, to podajemy mu gorącą kawę, herbatę, mleko lub napar z suszonych malin, a do nóg przykładamy butelki z gorącą wodą. Dobrze jest dać choremu 15-20 kropli „kardiamidu” lub 15-20 kropki konwaliowych.

W razie wymiotów należy odwrócić głowę chorego w boku i nieco w dół, aby uchronić go przed zakrztuszeniem.

Nieprzytomnemu nie należy podawać niczego do picia, ponieważ wlany do ust płyn może dostać się do tchawicy i spowodować uduszenie.

Porażenia piorunem

Porażenia piorunem należą do tego samego rodzaju, co porażenia prądem elektrycznym. Pierwsza pomoc polega przede wszystkim na zastosowaniu sztucznego oddychania ( o sztucznym oddychaniu napiszemy w następnej części ) i opatrzeniu ran, które powstają przy silnych porażeniach, podobnie jak przy większych oparzeniach. Niestety nie jest to powód do śmiechu, jak zazwyczaj jest przedstawiane w filmach i bajkach, że panny młode mają po uderzeniu piorunu piękna fryzurę na ślub przypominającą znanego wszystkim fizyka.

W niektórych okolicach kraju wciąż jeszcze pokutuje zwyczaj zakopywania człowieka porażonego na pewien czas do ziemi, aby wyciągnęła z niego prąd piorunu czy też prąd elektryczny. Takie postępowanie jest niewłaściwe, gdyż prąd nie pozostaje w człowieku, lecz tylko przechodzi przez niego. Jedynie słuszne jest zastosowanie sztucznego oddychania i doprowadzenie człowieka do przytomności oraz wezwanie lekarza.